Volkodav *****

Jeżeli powstała jeszcze jakakolwiek produkcja z pod znaku fantasy dorastająca swą wielkością do trylogii Jacksona, to taką z pewnością jest
“Volkodav”-nie docenione widowisko naszych sąsiadów, rosjan.
Choć co prawda sam główny bohater ma więcej wspólnego z Gerrardem z “Wiedźmina” aniżeli włochatym hobbitem to nie ma czego się bać.
Obie ekranizacje dzielą lata świetlne. Lebedev stworzył film który równoważy swą bądź co bądź okazałą formę z treścią.
“Wilczarz” od początku niemal zachwyca ładnymi plenerami oraz piękną muzyką, a to wszystko to tylko dodatek do prostej, lecz wciągającej historii.
Ledwie parę lat minęło od wielkiego, światowego przebudzenia-Nocnej Straży, a rosjanie z obrazu na obraz stają się coraz lepsi. Ja mam tylko nadzieję, że od tego czasu
ów naród przestanie być kojarzony wyłącznie z monumentalną propagandą do której oglądania niegdyś zmuszało się całe pokolenie. Najprawdopodobniej z tego okresu, bierze się nasza
niechęć do ich kinematografii, ale nie zapominajmy przecież że Rosja to także chociażby Tarkowski czy Paweł Kluszancew nazwany przez George Lucasa i Stanleya Kubricka “ojcem chrzestnym ich twórczości”.
Zakorzeniona gdzieś w nas bariera, nieufność i tradycja traktowania wszystkiego co ich za złe powinna już dawno zostać przełamana.
Tym bardziej jeśli mamy do czynienia z dziełami wybitnymi w swej klasie, a do których zaliczam właśnie “Volkodava”-ogromne zaskoczenie roku 2007, aż dziwne ,że spowite milczeniem.
Od siebie szczerze polecam i zachęcam. Byłem oczarowany

Opublikowane w:  on czerwiec 30, 2009 at 10:14 am Komentarze (1)

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://kronikifilmowe.wordpress.com/2009/06/30/volkodav/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Jeden komentarz Leave a comment.

  1. Nie podobało mi się. Oceniam gdzieś na 2 gwiazdki. Nudne, że miałem ochotę walić głową w ściane od tego filmu. Jak dla mnie partactwo pokroju “Wiedźmina” (tylko mówią po innemu), położone realizacją i w sumie nieprawdopodobnie słabym aktorstwem. . ;/ A już porównanie do trylogii Jacksona….:(


Leave a Comment